Na imprezie poznałam chłopaka. Bardzo przystojnego.
Piszemy razem i mogę śmiało powiedzieć, że się zauroczyłam.
Mam nadzieję, że to przejdzie, bo mam córeczkę, a w kalendarzu jest już zapisana
data ślubu z Damianem.
Nie wiem co ja w nim widzę. Mam prawdziwego mężczyznę w domu, jestem z nim na prawdę szczęśliwa , ale On.. jest inny.
Ma sobie to coś. Jest po prostu słodki.
I mimo, że zna moją sytuację to jakoś nie stchórzył, dalej mnie kokietuje. Nie wiem.. może się mną po prostu bawi?
wybrałabym stabilność.
OdpowiedzUsuńale kobiety lubią być adorowane
Też bym chciała wybrać stabilność i staram się żyć tak jak wcześniej kiedy Go nie poznałam. Trochę zaczyna mi mijać, ale to tylko wtedy kiedy jest już przy mnie Damian.
UsuńMoże imponuje Ci to, że nie znasz go? Że Cię kokietuje? Że to coś "nowego"?
OdpowiedzUsuńChyba nawet za bardzo mi to imponuje.
Usuń