24 lipca 2012

Uczucia

Nigdy nie potrafię opisać co czuję w środku. Może dlatego, że od zawsze miałam problem z mówieniem o uczuciach? Chciałabym należeć do ludzi, którzy mówią wprost, bez opierniczania się co leży im na sercu. Niestety zaliczam się do osób skrytych. Zazwyczaj siedzę cicho, upycham wszystko do jednej szuflady i witam kolejny dzień z nadzieją, że będzie lepszy. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale dobrze mi z tym. Czasem gdy ją otwieram płaczę po cichu pod kołdrą, czasem śmieję się w niebo głosy.., w zależności które wspomnienie wyleci z niej pierwsze, ponieważ panuje w niej prawdziwy chaos..

*Otworzyłam szufladę. Od dwóch dni wylatuje z niej tylko i wyłącznie ostatnia niedziela ♥
Na samo wspomnienie zagryzam wargi.