Dni lecą z każdą sekundą coraz szybciej, uciekają i pojawiają się kolejne.
Minęło już 9 miesięcy odkąd jestem mamą - szczęśliwą mamą...
Amelka z każdym dniem robi się starsza, co widać po jej zachowaniu. Dojrzewa? Chyba mogę tak to nazwać. Dwa dni temu zaczęła raczkować, robi się po części samodzielna, nie chce aby prowadzić ją po domu za ręce. Sama wyznacza sobie cel dokąd pójść. A ja jestem jej wyłącznie potrzebna do kochania i opiekowania się nią, potrzebna do poczucia bezpieczeństwa.
Oczywiście. Jest ode mnie uzależniona. Trzeba ją nakarmić w odpowiedniej godzinie, przewinąć, dać pić. Pobawić się. Ma tylko 9 miesięcy a ja widzę jak zaczyna mi uciekać z "gniazda" które jej zapewniłam.
Zleciało 9 miesięcy, zleci też 15784518. Nawet się nie obejrzę a będę miała przy boku dorosłą i piękną córkę.