Nigdy nie potrafię opisać co czuję w środku. Może dlatego, że od zawsze miałam problem z mówieniem o uczuciach? Chciałabym należeć do ludzi, którzy mówią wprost, bez opierniczania się co leży im na sercu. Niestety zaliczam się do osób skrytych. Zazwyczaj siedzę cicho, upycham wszystko do jednej szuflady i witam kolejny dzień z nadzieją, że będzie lepszy. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale dobrze mi z tym. Czasem gdy ją otwieram płaczę po cichu pod kołdrą, czasem śmieję się w niebo głosy.., w zależności które wspomnienie wyleci z niej pierwsze, ponieważ panuje w niej prawdziwy chaos..
*Otworzyłam szufladę. Od dwóch dni wylatuje z niej tylko i wyłącznie ostatnia niedziela ♥
Na samo wspomnienie zagryzam wargi.
czasami po prostu strasznie szkoda, że takie chwile odchodzą wraz z człowiekiem :)
OdpowiedzUsuńale za to z nowym przychodzą tajemnicze dni, których na początku nie da się rozgryźć i są one tajemnicą, dopóki się dokładnie z Nim nie zapoznamy :)
UsuńRobię dokładnie tak samo... Ale... Dobrze mi z tym!
OdpowiedzUsuńLudzie twierdzą, że to głupie... Nie znają się :P
UsuńLepiej mieć chaos w szufladzie niż rozgłaśniać wszystkim o naszym stanie psychicznym ;D
UsuńWłaśnie :D Szkoda ludzi :D
UsuńDokładnie :)
UsuńNie warto mówić swoich uczuć ludziom nieodpowiednim.
OdpowiedzUsuńps. usuń antyspam ;p
Czasem właśnie ludziom nieodpowiednim mówi się o swoich uczuciach łatwiej niż bliskim.
Usuńdo ludzi nieodpowiednim nie czuję się takiej blokady, nie znamy ich jeszcze.
Usuńale czasem potrafią doradzić lepiej niż nie jeden przyjaciel.
UsuńJa pisać o swoich uczuciach lubię, gorzej z mówieniem o nich.
OdpowiedzUsuńA co wydarzyło się w niedzielę?
Czasami stać mnie na odwagę by napisać co czuję.. ale i z tym jest mi ciężko.
UsuńW niedzielę? Hymm.. Myślę że to będzie moją tajemnicą ;)
wybacz:*
Mi łatwo pisać, bo wiem, że nie przeczyta tego żaden znajomy. Bo wiem, że tu są osoby, które potrafią mnie zrozumieć. Bo wiem, że nikt mnie tu nie wyśmieje.
UsuńA no dobrze, skoro tajemnica to rozumiem :)
Na blogu można spotkać dużo ciekawych osób, które rozumieją Twój problem a przynajmniej się starają :) i zazwyczaj, gdy oceniają nie wciskają Ci kitu, jak robią to niektórzy znajomi :)
UsuńWłaśnie za to WAS wszystkich uwielbiam :*
Dobrze powiedziane! :) Nie ma tej obawy "a jeśli mnie wyśmieją?"
UsuńNo widzisz, bo my wszyscy tutaj cudownie jesteśmy:D nie naciskamy :D:*
Dokładnie.. na blogu nie ma tej obawy "a jeśli mnie wyśmieją?" :)
UsuńMówienie o uczuciach jest trudne. Niektórym osobom czasem łatwiej jest o nich powiedzieć komuś zupełnie obcemu.
OdpowiedzUsuńMi właśnie chyba mówić o nich komuś, kto jest daleki mojemu sercu.
UsuńMam podobnie. Chyba robię tak, żeby te bliskie osoby się nie przejmowały.
UsuńDokładnie.. ja próbuję też przed bliskim ukryć własne słabości..
UsuńAle czasami dobrze jest z bliską osobą o nich porozmawiać. W końcu słabe strony ma każdy.
Usuńczasami jest dobrze.. ale czasem brak odwagi aby się przed Nimi wychylić..
UsuńMam to samo ;)
OdpowiedzUsuńFajnie spotkać ludzi choć trochę podobnych do samego siebie :)
UsuńWydaje mi się, że pod tym względem jesteśmy podobne. Ja nigdy nie mówię o swoich uczuciach, nie przyznaję się do tego, co czuję. Niektórzy mają mi to za złe, ale nie mam zamiaru zmieniać się pod publikę :D.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, spojrzeniem.blogspot.com
Ja często jak jestem przygnębiona i płaczę, to mój chłopak jest nie zadowolony że mu nie chcę powiedzieć dlaczego. No ale to trudne do uzasadnienia co czuje się w środku. :)
UsuńTak, trudno się mówi o uczuciach, ale czasem trzeba się przełamać, mimo wszystko :)
Usuńzawsze próbuję. nie zawsze wychodzi :)
UsuńWażne, że zawsze próbujesz :) dziwnie by było, gdyby zawsze wychodziło :)
UsuńDokładnie.. było by za dziwnie, i czy wtedy słowa o uczuciach miały by jakikolwiek sens? Nie sądzę..
UsuńJa też nie sądzę. Wszystko by było monotonne i bezwartościowe, bo normalne.
UsuńDlatego warto niektóre sprawy pozostawić sobie samemu :)
UsuńNiektórzy wszystko sobie zostawiają. :)
UsuńCzasem warto jest się podzielić..:)
UsuńA co było w niedzielę?
OdpowiedzUsuńMiły wieczór :D
UsuńTyle się domyśliłam ;D
UsuńZ wielką chęcią bym Ci opowiedziała, ale to zbyt intymne ;) wybacz ;**
UsuńA to spadaj. ;D
UsuńNo dobra, a będzie powtórka?
Myślę że tak :D
UsuńKiedys umialam rozmawiac o uczuciach, ostatnio ucze sie tego na nowo z Nim.
OdpowiedzUsuńWlasnie, co bylo w niedziele?
Mi niestety trudno mówić drugiej połówce o uczuciach. Ale tylko o tych negatywnych.
UsuńSpędziłam miło wieczór :P Tyle wam tylko zdradzę:D
Domyslam sie :D
UsuńTy zawsze pleciesz co Ci ślina na język przyniesie, potrafisz zranić nawet słowem - nie wiedząc o tym i doprawdy nie wiem czemu piszesz że jesteś skryta..
OdpowiedzUsuńwtf? ;p
Ha :P bo jestem skryta co do swoich uczuć :P ale żeby coś komuś powiedzieć to po co wciskać kity ? :P
UsuńPani zjadła piłkę ;D
Usuńwal prosto zawsze to co czujesz, ale z tym zdaniem o kitach to przesadziłaś ;D
Coś Ty się czepiła tej piłki :P
UsuńMówienie o uczuciach wydaje się proste ale tak nie jest.. ale w sumie co w życiu jest łatwe? Chyba tylko oddychanie ;)
Niektórzy wciskają kity jak to kiedyś będzie wspaniale zazwyczaj w takich momentach, w których wiemy że tak nie będzie.
Kit jest dobry ale tylko wtedy gdy ma sens, Moja Droga ;)
Usuńno właśnie, gdy ma sens.. ale to nie zawsze.. :)
Usuńpogubiłam się już ;D
Usuńwidzisz.. to zbyt skomplikowane.. ;)
Usuńjeżeli niedziela była dobra to niech wypływa :)
OdpowiedzUsuńOjj niech wypływa, wypływa :D
UsuńI dalej Cię szczęście trzyma? :)
UsuńHymm.. myślę że raczej "pół szczęście".
UsuńCzuję się jak zawsze. A ta niedzielna euforia już polowi przemija. :)
Dlaczego pół?
Usuńbo już większość przeminęła.. mówi się że szczęście to stan przejściowy .. raz jest.. raz go nie ma..
Usuńmoże właśnie blog będzie miejscem, dzięki któremu otworzysz się...?
OdpowiedzUsuńMoże.. otworzyć się w internetowym świecie to nie to samo co w realnym.. Tutaj nikt Cię nie przytuli w chwilach słabości.
UsuńTo prawda. Niestety nic nie zastąpi realnego życia.
UsuńDokładnie.. chociaż czasem pragnie zmienić się życie w Simsy.. sterować uczuciami i nie martwić się wszelkimi kłopotami.. Ale chyba wtedy na świecie panowałaby zbyt wielka monotonność..
UsuńW życiu są potrzebne przeszkody. Dzięki pokonywaniu ich stajemy się silniejsi.
Usuńi uczymy się żyć na błędach..
UsuńTeż tak mam. Kiedyś mówiłam bardzo dużo. Dziś nie lubię tego robić, zwłaszcza o tym co czuje. Nie lubię pustych słów .
OdpowiedzUsuńJa nie tyle co nie lubię, jak nie potrafię. Ale staram się zawsze powiedzieć choć ćwierć tego co czuję.
UsuńA ja staram się milczeć, choć czasem mi nie wychodzi.
UsuńWażne że się staramy :)
UsuńTylko mało to daje skoro paplam ile się da gdy tylko mam okazje ;p
UsuńMoże kiedyś Twoje usta zamilkną, a moje się otworzą:)
UsuńTakie osoby jak Ty są bardzo interesujące, cóż z tego jak ktoś obnaża się z uczuciami bez problemu, powiesz co czujeszcz - jeśli uznasz to za stosowne i to przemyślisz. Ludzie, którzy nie mają problemu z okazywaiem uczuć często robią to za często i nieprzemyślanie...
OdpowiedzUsuńDokładnie.. zanim powiem co czuję myślę nad tym min. 10 min, a gdy już chcę powiedzieć przemyślane słowa to się blokuję i siedzę cicho. Czasem stać mnie na odwagę, ale tylko czasem.
UsuńLudzie zamknięci w sobie mają gorzej, przynajmniej mi się tak wydaje.
OdpowiedzUsuńJestem do połowy zamknięta, do połowy otwarta :)
UsuńJakbym czytała o sobie..
OdpowiedzUsuńZauważyłam że nie tylko ja zamykam uczucia w szufladzie :)
UsuńNiedobrze jest chować się ze wszystkimi uczuciami, ale też źle, gdy wszyscy wokół wiedzą o wszystkim. Trzeba więc szukać złotego środka :)
OdpowiedzUsuńDokładnie.. Złotej osoby do opowiadania o własnym życiu. :)
UsuńJa mam tak. Dużo rzeczy przemilczam, nie mówię, bo wolę sama z sobą sobie radzić, a z reguły radzę sobie świetnie. Natomiast kiedy trzeba potrafię wykrzyczeć to co mi leży na sercu, w każdym razie nie mam z tym żadnych problemów, aczkolwiek czasem by się taka skrytość mi przydała - ach ten nie wyparzony język.
OdpowiedzUsuńJa jakoś sama sobie staram radzić z wszystkimi niedogodnościami w życiu :) czasem się udaje.. czasem nie :)
Usuńja czasami dużo rzeczy przemilczam. po prostu... cóż. wolę słuchać niż mówić o tym co czuję.
OdpowiedzUsuńnie musisz tego rozumieć. możesz to interpetować jak chcesz. nie chodziło mio to, żeby to zrozumieć.
widzę że nie tylko ja jestem takim milczkiem :)
Usuńaha :) to dobrze, bo już mi było trochę głupio :)
Czasem po prostu lepiej się nie odzywać w niektórych sytuacjach.
OdpowiedzUsuńCzasem lepiej.. czasem gorzej..
Usuńnasze uczucia czasami są tak skomplikowane, że ciężko jest je opisać.
OdpowiedzUsuńehh.. moje jakoś zawsze są skomplikowane.. tylko ja je potrafię rozumieć.
UsuńTo chyba zależy od charakteru. Jedni są bardzo wylewni, innym trudno mówić o uczuciach.
OdpowiedzUsuńwolałabym należeć do tych po środku ;)
UsuńA może da się nad tym poćwiczyć?
Usuńpróbuję, ale to nie jest takie proste..
UsuńDomyślam sie, takie rzeczy nie są łatwe.
UsuńNiestety...
Usuńnic złego w tym, że jesteś cicha i skryta - milczenie jest złotem.
OdpowiedzUsuńAle nie zawsze są tego dobre korzyści.
Usuńważne żebyś Ty czuła się dobrze z samą sobą :*
Usuńi tak się czuję :D
Usuń