Czuję Ją od środka. Jak się rusza i kiedy uderzy mocniej. Jest taka malutka, a ma tyle siły. Mała wierci-piętka. Czasami zastanawiam się jaka Ona będzie. Buntowniczka, która chce czerpać życie całą garścią, czy może dojrzała nastolatka, która cieszy się z takiego życia jakie dał jej los? Chciałabym, chronić Ją przed każdym złem, które będzie dookoła niej, łapać - kiedy zobaczę gdy upada. Ale przecież musi się kiedyś sparzyć..w końcu każdy uczy się na własnych błędach i chodzi własnymi ścieżkami. Ale wiem jedno..chcę aby była szczęśliwa.
boże czytam to i w głwoie do razu pojawia mi się napis "ciąża". i tak sobie myślę... czy to prawda, czy może ja coś opacznie zrozumiałam.
OdpowiedzUsuńCzy ja wiem czy od razu "boże" ? :) prawda.
Usuńnaprawdę? to hm... gratuluję! na pewno dobrze ją wychowasz :)
Usuńnaprawdę :) widzę, że Cię zdziwiła ta informacja mimo że znamy się z Onetu :)
Usuńi nie dziękuję :*
no trochę... nie no... kurde serio mnie to zaszokowało. jakoś tak, no nie wiem. może to dla mnie dziwne? nie wiem... ja siebie nie wyobrażam sobie w ciąży, jak dla mnie to takie... odległe, obce. może dlatego, że nie lubie dzieci?
Usuń:*
Każdy był zdziwiony ze szkoły :) ale już się przyzwyczaiłam do tego "zdziwienia" :)
UsuńDlaczego nie lubisz dzieci?
wiesz... nie wiem czmeu ich nei lubie? bo mnei wkurzają? bo latają jak opętane, zadają tysiące niepotrzebnych pytań i do tego zakłółcają mój spokoju (boże, mówię jak stuletnia babcia >.<). ja nie cierpię kiedy wokół mnie jest głośno, musze mieć ciszę a dzieci... no właśnie, chyba nie muszę tłumaczyć. ponadto to jakaś odpowiedzialność - a ja nie jestem odpowiedzialna, w ogóle. ale jak to mówi moja babcia "jak będziesz mieć faceta, zajdziesz w ciąże to zmienisz zdanie" - pożyjemy zobaczymy :)
UsuńTwoja babcia może mieć racje :) ja również lubię ciszę :) ale gdy słyszę jak moja siostrzenica się śmieje to kącik ust aż sam się podnosi :)
Usuńpożyjemy zobaczymy. ja ją wręcz kocham i jedynym zagłuszaczem jej może być muzyka, nikt więcej.
UsuńTo widzę że mamy małe, głośne artystki :)
Usuńczekaj, bo nie rozumiem. o jakie artystki ci chodzi?
Usuńo siostrzenice :)
Usuńaaa. :d wybacz, wczoraj to po porstu nic nie ogarniałam.
Usuńnic się nie stało :D
Usuń:)
Usuń:D
Usuńco u ciebie? :>
UsuńOgólnie dobrze :) w szkole do poprawienia została mi tylko matma :) uwzięłam się na 4 i muszę mieć 4! :D a u Ciebie? :)
Usuńoch, ja też bym chciała 4,ale nie mam czasu (ani po części chęci) na poprawę. ogólnie nie jest źle :)
Usuńwiesz... mnei jest stać na wszystko, że tak się wyrażę. a śmierć, czy zabójstwo - gdybym tlyko miała możliwość to czemu nie?
aż tak Go nienawidzisz? Nie szkoda by Ci było życia? Zmarnowałabyś je w pace..
UsuńZależy ile i jak będziesz dawała od siebie...
OdpowiedzUsuńbędę starała się dawać jak najwięcej..
UsuńW wychowaniu nie wiem czy to dobrze. Nie można dać za wiele i za mało też nie.
UsuńNie chcę jej rozpieścić, ale też nie chcę aby czuła się samotna.
UsuńMoim marzeniem byłoby wychować swoje dzieci tak, jak moja matka wychowała mnie. Może to egocentryczne, ale tak uważam.
UsuńTo marzenie chyba połowy dziewczyn. Bo moje również.
UsuńCzyli mamy dobre mamy.
UsuńNa to wychodzi:)
UsuńTrzeba u nich zasięgnąć rad, jak wychować dzieci ;)
Usuń:) Zadziwiające jak one mogły wytrzymać z nami :) a przynajmniej moja mama ze mną :)
UsuńJa podobno dużo mówiłam, kiedy byłam mała, ale teraz z kolei mówię mało ;)
UsuńJa dawałam trochę jej w kość 2 lata temu :)
UsuńCo robiłaś? :P
UsuńPróbowałam różnego typu alkoholu, poczynając od spirytusu i taniego wina kończąc na droższych wódkach. Paliłam papierosy, wąchałam klej. Po co? Może chciałam po prostu zobaczyć jak to jest być "niegrzeczną dziewczynką" Dopiero gdy poznałam pewnego chłopaka on uświadomił mi, że mężczyźni takich kobiet nie lubią i postanowiłam się powoli zmienić. Jak na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić że w jakimś stopniu mi się udało.
UsuńAle robiłaś to z umiarem?
UsuńCzasem się przesadzało. Z klejem to był tylko jeden raz. Dobrze że mama wszystkiego nie wie.
UsuńMoja mama chyba wie, o wszystkich moich wybrykach.
UsuńMoja jak by dowiedziała się od kogoś obcego, to by raczej nie uwierzyła.
UsuńTo raczej dobrze, nie?
UsuńBędziesz miała dziecko? :) a właściwie, córeczkę? ;>
OdpowiedzUsuńyhym :) małą księżniczkę :)
UsuńJa jeszcze nie dojrzałam do macierzyństwa ;p nie wiem czy kiedykolwiek tak się stanie ;p
Usuńkiedyś na pewno :) Ja musiałam dojrzeć i mogę powiedzieć, że mi się udało :)
UsuńCzyli to było nieplanowane?
UsuńNo niestety nie. Mówiąc szczerze nawet o tym nie myślałam, zwłaszcza w tym wieku.
UsuńBędzie silna i bystra jak mama :)
OdpowiedzUsuńZobaczymy :)
Usuńsię wie ;)
Usuńhehe :D
UsuńNie wiem czy dobrze to zrozumiałam, ale czy tu chodzi o ciążę? :>
OdpowiedzUsuńtak, chodzi o ciążę :)
Usuńto taki piękny stan, podobno. który miesiąc? :>
Usuń23 tydzień-początek 6 :>, nie którym nie pasuje mój wiek, ale już przyzwyczaiłam się do komentarzy :)
UsuńKażdy do takich rzeczy dojrzewa indywidualnie i inni nie powinni się interesować tym w jakim wieku będziesz miała dziecko :) choć czasami niektóre nastoletnie matki nie umieją sobie poradzić z macierzyństwem
UsuńJa mam nadzieję, że mimo że mam 16 lat to sobie poradzę :) w domu mam wsparcie więc może nie będzie aż tak źle :)
UsuńI ważne jest też to wsparcie :) imię już wybrałaś?
UsuńWybraliśmy Amelkę :)
Usuńbędzie taka, jaką ją nauczysz być
OdpowiedzUsuńboję się, że potknę się i zrobię jakiś duży błąd.
Usuńrozumiem Twoje obawy. Błędy są nieuniknione... Najważniejsze byś zawsze była obok niej - w każdej sytuacji. Ale o tym przecież dobrze wiesz
UsuńBędę starała się być dla niej oparciem w każdej sytuacji.
Usuńto gratuluję ciąży, pociechy ;) imię już przymierzone?
OdpowiedzUsuńTak :) ale jeszcze się zastanawiamy nad zmianą :)
Usuńto szczęścia życzę i żeby wszystko było dobrze i w ogóle :* :)
Usuńnie dziękuję:* a ogólnie co u Ciebie?
Usuńjeden wielki mętlik w głowie ;) a ogólnie to nudy, staram się kogoś wyrzucić z pamięci, ale marnie mi to idzie ;)
Usuńtrudno wymazać z pamięci zwłaszcza osoby które chce się pamiętać :)
Usuńto jest dopiero ironia, nie? ;) zapomnieć o kimś, o kim się w głębi duszy chce zawsze pamiętać ;) jakoś to będzie. nie pierwszy, nie ostatni zapewne więc ;)
Usuńważne jest się starać, albo poznać nową osobę która zastąpi tą którą chce się zapomnieć. :)
UsuńBędzie dobrze. Gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :*
OdpowiedzUsuńDziękuję:*
UsuńNie wyobrażam sobie siebie w ciąży teraz, ba nie wyobrażam sobie siebie w ciąży przez najbliższe 10 lat, a w gwoli ścisłości w ogóle siebie nie wyobrażam jako matki bo zawsze stroniłam od dzieci, nie przepadam za nimi, co nie wpływa na fakt, że gdyby ono się pojawiło to mam pewne jakby to nazwać "kwestie" według których chciałabym wychować swoje dziecko.
OdpowiedzUsuńPozostaje mi życzyć szczęścia.
Który to już miesiąc?
Jeszcze pokochasz małe szkraby :) niedługo będzie już 6 :)
UsuńTo czy tak się stanie się okaże z czasem;)
UsuńNo to wczesną jesienią będziesz mamuśką;)
:D
UsuńGratuluję ciąży :) Twój strach jest uzasadniony, ale mam nadzieję - ba, jestem pewna - że wyrośnie z Niej dobry człowiek :)
OdpowiedzUsuńBardzo bym tego chciała. Wiem, że jak będzie w buntowniczym wieku to jej za bardzo nie przypilnuję, ale mam nadzieję, że nie będzie dawała mi w kość i nie będzie bardzo pyskata ;) Chociaż w sumie, każdy przechodzi przez ten okres :)
UsuńTo prawda, ale jeśli będzie Ci pokazywać, że Cię kocha, to myślę, że będzie dobrze :)
UsuńOby :) zresztą.. pożyjemy..zobaczymy :)
UsuńJeszcze sporo czasu :)
UsuńCo prawda, to prawda :)
UsuńGratuluję, zazdroszczę i życzę szczęścia! :)) Który miesiąc?
OdpowiedzUsuńNie dziękuję :*, niedługo zacznie się 6 :)
UsuńA ile masz lat, jeśli mogę spytać?:))
Usuń16.. ale oswoiłam się z tą myślą że już będę mamą :)
UsuńTy się oswoiłaś, a co na to Twoi bliscy?
UsuńW domu jak to na początku-szok i rozczarowanie. Ale już się cieszą i nie mogą się doczekać :)
UsuńPrzyjaciele ucieszyli się i od razu wierzyli że dam radę, inni trochę rozgoryczeni, ale pogodzili się z tym, za to jeszcze inni nadal to komentują.
Co na to Tatuś dziecka?
UsuńMimo że tylko rok starszy ode mnie to się ucieszył ;) Co najważniejsze, wspierał mnie przed rozmowie z mamą :)
UsuńŁaał. Gratuluję Ci Kochana, z całego serducha. :)
OdpowiedzUsuńI powtórzę pytanie xyz - który tydzień/miesiąc?
23 tydzień :)
UsuńO w cholerę, dużo już. Nakrzyczałabym na Ciebie, że nie wiedziałam, ale... poczekam aż urodzisz. :)
UsuńWybrałaś imię?
hehe :) wybraliśmy Sylwia, ale zmieniliśmy na Amelia albo Julia, jeszcze się zastanawiamy :)
UsuńDrugi wybór podoba mi się znacznie bardziej i którekolwiek weźmiecie - jestem za :)
UsuńJa jakoś jestem bardziej za Amelią :) Nie znam żadnej dziewczyny z takim imieniem, a Julia trochę za sławne :)
UsuńJa znam jedną, ale faktycznie - Julek jest zdecydowanie więcej, nawet u mnie w rodzinie planuje się dwie (jedną moją ;)).
UsuńAmelia mi się dobrze kojarzy. Tak... spokojnie.
mi również :) Nie wiem co, ale coś mi się w Amelii podoba :D
UsuńGratuluję:) zrób wszystko żeby była szczęśliwa
OdpowiedzUsuńBędę się starać z całej siły.
UsuńDzięki Kochana za pomoc przy blogu :*
OdpowiedzUsuńNie ma za co :*
Usuńjest jest :) buziak Mała ;*
Usuń:*
UsuńPrzede wszystkim gratuluję :) i też trochę zazdroszczę. Myślę, że każda matka chcę, by jej dziecko było szczęśliwe.
OdpowiedzUsuńKażda? Myślę, że większość. :) Ale są też takie matki, które nie kochają swoich dzieci. Takim przykładem jest Katarzyna W.
UsuńNo tak, masz rację. Nie chcę nikogo bronić, a już na pewno wspomnianej przez Ciebie Katarzyny, ale są kobiety, które nie chcą mieć dzieci, nie są na to przygotowane. I później dzieje się, jak się dzieje.
UsuńNo niestety. Zamiast oddać dziecko do OKNA ŻYCIA wyrzucają na śmietniki.. To straszne.. a przecież dla małżeństwa które nie może mieć dzieci, takie dziecko było by największym skarbem.
Usuń