1 czerwca 2012

Jej przyszłość.

Czuję Ją od środka. Jak się rusza i kiedy uderzy mocniej. Jest taka malutka, a ma tyle siły. Mała wierci-piętka. Czasami zastanawiam się jaka Ona będzie. Buntowniczka, która chce czerpać życie całą garścią, czy może dojrzała nastolatka, która cieszy się z takiego życia jakie dał jej los? Chciałabym, chronić Ją przed każdym złem, które będzie dookoła niej, łapać - kiedy zobaczę gdy upada. Ale przecież musi się kiedyś sparzyć..w końcu każdy uczy się na własnych błędach i chodzi własnymi ścieżkami. Ale wiem jedno..chcę aby była szczęśliwa.

107 komentarzy:

  1. boże czytam to i w głwoie do razu pojawia mi się napis "ciąża". i tak sobie myślę... czy to prawda, czy może ja coś opacznie zrozumiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy od razu "boże" ? :) prawda.

      Usuń
    2. naprawdę? to hm... gratuluję! na pewno dobrze ją wychowasz :)

      Usuń
    3. naprawdę :) widzę, że Cię zdziwiła ta informacja mimo że znamy się z Onetu :)
      i nie dziękuję :*

      Usuń
    4. no trochę... nie no... kurde serio mnie to zaszokowało. jakoś tak, no nie wiem. może to dla mnie dziwne? nie wiem... ja siebie nie wyobrażam sobie w ciąży, jak dla mnie to takie... odległe, obce. może dlatego, że nie lubie dzieci?
      :*

      Usuń
    5. Każdy był zdziwiony ze szkoły :) ale już się przyzwyczaiłam do tego "zdziwienia" :)
      Dlaczego nie lubisz dzieci?

      Usuń
    6. wiesz... nie wiem czmeu ich nei lubie? bo mnei wkurzają? bo latają jak opętane, zadają tysiące niepotrzebnych pytań i do tego zakłółcają mój spokoju (boże, mówię jak stuletnia babcia >.<). ja nie cierpię kiedy wokół mnie jest głośno, musze mieć ciszę a dzieci... no właśnie, chyba nie muszę tłumaczyć. ponadto to jakaś odpowiedzialność - a ja nie jestem odpowiedzialna, w ogóle. ale jak to mówi moja babcia "jak będziesz mieć faceta, zajdziesz w ciąże to zmienisz zdanie" - pożyjemy zobaczymy :)

      Usuń
    7. Twoja babcia może mieć racje :) ja również lubię ciszę :) ale gdy słyszę jak moja siostrzenica się śmieje to kącik ust aż sam się podnosi :)

      Usuń
    8. pożyjemy zobaczymy. ja ją wręcz kocham i jedynym zagłuszaczem jej może być muzyka, nikt więcej.

      Usuń
    9. To widzę że mamy małe, głośne artystki :)

      Usuń
    10. czekaj, bo nie rozumiem. o jakie artystki ci chodzi?

      Usuń
    11. aaa. :d wybacz, wczoraj to po porstu nic nie ogarniałam.

      Usuń
    12. nic się nie stało :D

      Usuń
    13. co u ciebie? :>

      Usuń
    14. Ogólnie dobrze :) w szkole do poprawienia została mi tylko matma :) uwzięłam się na 4 i muszę mieć 4! :D a u Ciebie? :)

      Usuń
    15. och, ja też bym chciała 4,ale nie mam czasu (ani po części chęci) na poprawę. ogólnie nie jest źle :)
      wiesz... mnei jest stać na wszystko, że tak się wyrażę. a śmierć, czy zabójstwo - gdybym tlyko miała możliwość to czemu nie?

      Usuń
    16. aż tak Go nienawidzisz? Nie szkoda by Ci było życia? Zmarnowałabyś je w pace..

      Usuń
  2. Zależy ile i jak będziesz dawała od siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę starała się dawać jak najwięcej..

      Usuń
    2. W wychowaniu nie wiem czy to dobrze. Nie można dać za wiele i za mało też nie.

      Usuń
    3. Nie chcę jej rozpieścić, ale też nie chcę aby czuła się samotna.

      Usuń
    4. Moim marzeniem byłoby wychować swoje dzieci tak, jak moja matka wychowała mnie. Może to egocentryczne, ale tak uważam.

      Usuń
    5. To marzenie chyba połowy dziewczyn. Bo moje również.

      Usuń
    6. Czyli mamy dobre mamy.

      Usuń
    7. Trzeba u nich zasięgnąć rad, jak wychować dzieci ;)

      Usuń
    8. :) Zadziwiające jak one mogły wytrzymać z nami :) a przynajmniej moja mama ze mną :)

      Usuń
    9. Ja podobno dużo mówiłam, kiedy byłam mała, ale teraz z kolei mówię mało ;)

      Usuń
    10. Ja dawałam trochę jej w kość 2 lata temu :)

      Usuń
    11. Próbowałam różnego typu alkoholu, poczynając od spirytusu i taniego wina kończąc na droższych wódkach. Paliłam papierosy, wąchałam klej. Po co? Może chciałam po prostu zobaczyć jak to jest być "niegrzeczną dziewczynką" Dopiero gdy poznałam pewnego chłopaka on uświadomił mi, że mężczyźni takich kobiet nie lubią i postanowiłam się powoli zmienić. Jak na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić że w jakimś stopniu mi się udało.

      Usuń
    12. Ale robiłaś to z umiarem?

      Usuń
    13. Czasem się przesadzało. Z klejem to był tylko jeden raz. Dobrze że mama wszystkiego nie wie.

      Usuń
    14. Moja mama chyba wie, o wszystkich moich wybrykach.

      Usuń
    15. Moja jak by dowiedziała się od kogoś obcego, to by raczej nie uwierzyła.

      Usuń
    16. To raczej dobrze, nie?

      Usuń
  3. Będziesz miała dziecko? :) a właściwie, córeczkę? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhym :) małą księżniczkę :)

      Usuń
    2. Ja jeszcze nie dojrzałam do macierzyństwa ;p nie wiem czy kiedykolwiek tak się stanie ;p

      Usuń
    3. kiedyś na pewno :) Ja musiałam dojrzeć i mogę powiedzieć, że mi się udało :)

      Usuń
    4. Czyli to było nieplanowane?

      Usuń
    5. No niestety nie. Mówiąc szczerze nawet o tym nie myślałam, zwłaszcza w tym wieku.

      Usuń
  4. Będzie silna i bystra jak mama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy dobrze to zrozumiałam, ale czy tu chodzi o ciążę? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, chodzi o ciążę :)

      Usuń
    2. to taki piękny stan, podobno. który miesiąc? :>

      Usuń
    3. 23 tydzień-początek 6 :>, nie którym nie pasuje mój wiek, ale już przyzwyczaiłam się do komentarzy :)

      Usuń
    4. Każdy do takich rzeczy dojrzewa indywidualnie i inni nie powinni się interesować tym w jakim wieku będziesz miała dziecko :) choć czasami niektóre nastoletnie matki nie umieją sobie poradzić z macierzyństwem

      Usuń
    5. Ja mam nadzieję, że mimo że mam 16 lat to sobie poradzę :) w domu mam wsparcie więc może nie będzie aż tak źle :)

      Usuń
    6. I ważne jest też to wsparcie :) imię już wybrałaś?

      Usuń
    7. Wybraliśmy Amelkę :)

      Usuń
  6. będzie taka, jaką ją nauczysz być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boję się, że potknę się i zrobię jakiś duży błąd.

      Usuń
    2. rozumiem Twoje obawy. Błędy są nieuniknione... Najważniejsze byś zawsze była obok niej - w każdej sytuacji. Ale o tym przecież dobrze wiesz

      Usuń
    3. Będę starała się być dla niej oparciem w każdej sytuacji.

      Usuń
  7. to gratuluję ciąży, pociechy ;) imię już przymierzone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) ale jeszcze się zastanawiamy nad zmianą :)

      Usuń
    2. to szczęścia życzę i żeby wszystko było dobrze i w ogóle :* :)

      Usuń
    3. nie dziękuję:* a ogólnie co u Ciebie?

      Usuń
    4. jeden wielki mętlik w głowie ;) a ogólnie to nudy, staram się kogoś wyrzucić z pamięci, ale marnie mi to idzie ;)

      Usuń
    5. trudno wymazać z pamięci zwłaszcza osoby które chce się pamiętać :)

      Usuń
    6. to jest dopiero ironia, nie? ;) zapomnieć o kimś, o kim się w głębi duszy chce zawsze pamiętać ;) jakoś to będzie. nie pierwszy, nie ostatni zapewne więc ;)

      Usuń
    7. ważne jest się starać, albo poznać nową osobę która zastąpi tą którą chce się zapomnieć. :)

      Usuń
  8. Będzie dobrze. Gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyobrażam sobie siebie w ciąży teraz, ba nie wyobrażam sobie siebie w ciąży przez najbliższe 10 lat, a w gwoli ścisłości w ogóle siebie nie wyobrażam jako matki bo zawsze stroniłam od dzieci, nie przepadam za nimi, co nie wpływa na fakt, że gdyby ono się pojawiło to mam pewne jakby to nazwać "kwestie" według których chciałabym wychować swoje dziecko.
    Pozostaje mi życzyć szczęścia.
    Który to już miesiąc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pokochasz małe szkraby :) niedługo będzie już 6 :)

      Usuń
    2. To czy tak się stanie się okaże z czasem;)
      No to wczesną jesienią będziesz mamuśką;)

      Usuń
  10. Gratuluję ciąży :) Twój strach jest uzasadniony, ale mam nadzieję - ba, jestem pewna - że wyrośnie z Niej dobry człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym tego chciała. Wiem, że jak będzie w buntowniczym wieku to jej za bardzo nie przypilnuję, ale mam nadzieję, że nie będzie dawała mi w kość i nie będzie bardzo pyskata ;) Chociaż w sumie, każdy przechodzi przez ten okres :)

      Usuń
    2. To prawda, ale jeśli będzie Ci pokazywać, że Cię kocha, to myślę, że będzie dobrze :)

      Usuń
    3. Oby :) zresztą.. pożyjemy..zobaczymy :)

      Usuń
    4. Jeszcze sporo czasu :)

      Usuń
    5. Co prawda, to prawda :)

      Usuń
  11. Gratuluję, zazdroszczę i życzę szczęścia! :)) Który miesiąc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję :*, niedługo zacznie się 6 :)

      Usuń
    2. A ile masz lat, jeśli mogę spytać?:))

      Usuń
    3. 16.. ale oswoiłam się z tą myślą że już będę mamą :)

      Usuń
    4. Ty się oswoiłaś, a co na to Twoi bliscy?

      Usuń
    5. W domu jak to na początku-szok i rozczarowanie. Ale już się cieszą i nie mogą się doczekać :)
      Przyjaciele ucieszyli się i od razu wierzyli że dam radę, inni trochę rozgoryczeni, ale pogodzili się z tym, za to jeszcze inni nadal to komentują.

      Usuń
    6. Co na to Tatuś dziecka?

      Usuń
    7. Mimo że tylko rok starszy ode mnie to się ucieszył ;) Co najważniejsze, wspierał mnie przed rozmowie z mamą :)

      Usuń
  12. Łaał. Gratuluję Ci Kochana, z całego serducha. :)
    I powtórzę pytanie xyz - który tydzień/miesiąc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O w cholerę, dużo już. Nakrzyczałabym na Ciebie, że nie wiedziałam, ale... poczekam aż urodzisz. :)
      Wybrałaś imię?

      Usuń
    2. hehe :) wybraliśmy Sylwia, ale zmieniliśmy na Amelia albo Julia, jeszcze się zastanawiamy :)

      Usuń
    3. Drugi wybór podoba mi się znacznie bardziej i którekolwiek weźmiecie - jestem za :)

      Usuń
    4. Ja jakoś jestem bardziej za Amelią :) Nie znam żadnej dziewczyny z takim imieniem, a Julia trochę za sławne :)

      Usuń
    5. Ja znam jedną, ale faktycznie - Julek jest zdecydowanie więcej, nawet u mnie w rodzinie planuje się dwie (jedną moją ;)).
      Amelia mi się dobrze kojarzy. Tak... spokojnie.

      Usuń
    6. mi również :) Nie wiem co, ale coś mi się w Amelii podoba :D

      Usuń
  13. Gratuluję:) zrób wszystko żeby była szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Kochana za pomoc przy blogu :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Przede wszystkim gratuluję :) i też trochę zazdroszczę. Myślę, że każda matka chcę, by jej dziecko było szczęśliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda? Myślę, że większość. :) Ale są też takie matki, które nie kochają swoich dzieci. Takim przykładem jest Katarzyna W.

      Usuń
    2. No tak, masz rację. Nie chcę nikogo bronić, a już na pewno wspomnianej przez Ciebie Katarzyny, ale są kobiety, które nie chcą mieć dzieci, nie są na to przygotowane. I później dzieje się, jak się dzieje.

      Usuń
    3. No niestety. Zamiast oddać dziecko do OKNA ŻYCIA wyrzucają na śmietniki.. To straszne.. a przecież dla małżeństwa które nie może mieć dzieci, takie dziecko było by największym skarbem.

      Usuń