8 marca 2014

Dałam nam tydzień. Później to już kończymy.
Za daleko to się toczy i zaczyna mi się to wszystko wymykać.
Umowa była prosta. NIE ANGAŻUJEMY SIĘ.
ale mimo wszystko ja tak nie potrafię.
Coś zaczynam czuć. Coś malutkiego, a zarazem mocnego.
Brakuje mi Go i nie tylko Jego.
Stoję między młotem, a kowadłem. Nie wiem którą drogę wybrać.
Za tydzień mój humor będzie poniżej przeciętnej, ale może właśnie wtedy
do mnie dojdzie, czego ja tak naprawdę chcę. I docenię obecność Narzeczonego.
Nie chce go ranić, ale chcę być szczęśliwa. A On mi tego już nie daje-tak jak kiedyś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz