12 czerwca 2015

0031. "Kochać dru­giego człowieka oz­nacza wielką pracę nad sobą." J. Twardowski

Dziesięciomiesięczna przerwa... tak dużo się u mnie wydarzyło, a tak mało czasu by opisać dokładnie każdy miesiąc. Tak jak napisałam 17 sierpnia-jesteśmy małżeństwem. Mimo mojego skoku w bok dogadujemy się dość dobrze, kochamy się jak dawniej, a ja definitywnie skończyłam tamten krótki rozdział nie czując do niego absolutnie żadnych uczuć. Teraz liczę się tylko Ja, Damian i nasze dwie córeczki..
... tak jestem w ciąży, za około 12 tygodni urodzę drugą, prześliczną córeczkę. Czeka mnie przeprowadzka do teściów, w przyszłości chcemy zacząć budować górę, a na razie uciekamy do większego pokoju i mniejszego tłoku w domu, jak to jest w mojej rodzinie. Mówią, że nie dam sobie rady sama z dwójką dzieci, teściowa, teść i mąż w pracy, szwagierka w szkole. Tutaj mam babcię, na nią zawsze mogłam liczyć. ALE MUSZĘ SPRÓBOWAĆ! MUSZĘ DAĆ SOBIE RADĘ! TO MOJA RODZINA I JEŻELI BĘDĘ ZMĘCZONA TO BĘDĘ ZMĘCZONA JA A NIE ONI. NIE LUBIĘ KIEDY WTRĄCAJĄ SIĘ W MOJE ŻYCIE, A OSTATNIO MAM WRAŻENIE ŻE CAŁY CZAS KTOŚ WCHODZI DO NIEGO W BUTACH, BEZ PYTANIA CZY MOŻE POWIEDZIEĆ WŁASNE ZDANIE! Nie-ja nie będę robiła co inni uważają. Oczywiście, mogę posłuchać ich rad, przemyśleć to i owo i może tak zrobić jak radzą, ale nie koniecznie! nie zawsze! jeśli się sparzę-trudno. Na tym właśnie polega życie, na uczeniu się na własnych błędach..nie zatrzymają mnie tu. Będę ich odwiedzać, nie przeprowadzam się na koniec świata tylko 10 km dalej..
Mówiąc szczerze to najchętniej chciałabym mieszkać z Własną rodzinką sama, gdzieś z dala od rodziców jak i jednych i drugich - niestety jak na razie fundusze na to nie pozwalają i trzeba się z tym pogodzić.
Co do mojej edukacji- matury ustne zdane, czekam na wyniki pisemnych-za 18 dni już się dowiem.
Dalej planuję pójść gdzieś zaocznie, do jakieś szkoły aby dorobić sobie zawód po liceum, albo zrobić jakiś kurs, ale kiedy? Tego sama jeszcze nie wiem. Prawo jazdy zrobiłam. Plan aktualnie mam taki aby wychować córeczki i za jakieś 4 lata na pewno pójść do pracy, w miedzy czasie dalej się uczyć, tylko pytanie jak.. ? skoro teściowej zostało 2 lata studiów.
Myślałam o rachunkowości, kosmetyce.. ewentualnie kurs na kasę fiskalną i praca w jakimś butiku odzieżowym. Może mało to ambitne ale zawsze to 1200 zł więcej w rodzinnym budżecie .

Chciałabym pracować w banku, ale myślałam też o własnym salonie kosmetycznym...

No nic.. czas pokaże.. Może akurat coś mi się uda..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz